Kategoria: macierzyństwo

  • Najstarszy syn znowu przeciera szlaki. Jak zawsze.Pierwszy się urodził, pierwszy miał mnie młodą i głupią, pierwszy dostał w tyłek, pierwszy wszystko „na testach”, bo przecież matka wtedy dopiero poznawała, że „dziecko” to nie jest wersja mini dorosłego, tylko bardziej nieprzewidywalna wersja kota z ADHD.No i teraz znowu pierwszy – pierwszy, który się wyprowadził. I wiecie…

  • Nikt nas nie uczy, jak być rodzicem. Nie ma do tego instrukcji obsługi, nie ma prób generalnych. Po prostu któregoś dnia budzisz się i masz na rękach człowieka, który patrzy na ciebie tak, jakbyś miał wszystkie odpowiedzi świata — a ty nie masz pojęcia, co robisz. I to jest w porządku. Bo nikt nie wie.…

  • Po siedmiu latach od ostatniego porodu myślałam, że mam to już wszystko za sobą. Dzieci większe, dom ogarnięty, ja w końcu trochę spokojniejsza. Wtedy życie, jak to życie, postanowiło mnie zaskoczyć. Bo kiedy kobieta zaczyna mówić, że ma plan — los otwiera chipsy, siada wygodnie i mówi: „patrzmy, co z tego wyjdzie”. Byłam dwa lata…