Witajcie, dziś będzie o moim mężu. Tak, tym samym, który już 17 lat dzielnie znosi moją obecność (zamykając się w 19 – to już prawie wyrok, ale bez możliwości apelacji).

Od samego początku nie miał ze mną lekko. Bo wiecie, jak to jest – niezależna kobieta w domu i nagle pojawia się facet, który próbuje jej udowodnić, że to on nosi spodnie. No cóż… musiał się naprawdę napocić, żeby przekonać mnie, że nie jestem w tym domu generałem. A raczej, że nie jestem jedynym generałem.



Do naszego życia wprowadził się po 6 miesiącach znajomości. On sam jeden, a my już trójka – ja i dwójka dzieci. Facet miał odwagę. Albo nie miał wyobraźni – do dziś nie wiem.

I tu pojawił się kolejny problem: jak być mężczyzną przy kobiecie, która bez względu na wszystko i tak sama wszystko zrobi, nie prosząc o pomoc? To była dla niego chyba najcięższa lekcja.

Po 2 latach małżeństwa mój mąż… no cóż… trochę się pogubił. Był skolowany i nie wiedział, jak „ugryźć” wariatkę, którą poślubił. Ale trzeba mu oddać – radził sobie lepiej niż ja.

Dopiero po 12 latach, kiedy trafiłam na terapię psychologiczną, dotarło do mnie, że mój mąż nie jest moim wrogiem. Że mogę się otworzyć i naprawdę z nim pogadać. Że skoro wytrzymał ze mną tyle lat, to chyba coś w tym musi być.

Po wielu rozmowach i jego wsparciu zobaczyłam w nim nie tylko męża, ale i najlepszego przyjaciela. Teraz wiem, że zawsze mogę na niego liczyć.

Kiedyś zapytałam go:
– Jak ty to wszystko ze mną wytrzymałeś?
A on na to:
– Było ciężko… ale warto. Zawsze wiedziałem, że jesteś dla mnie odpowiednia, tylko trochę zagubiona.



I wiecie co? Ma rację.

Dlatego – jeśli macie swoje traumy, przeszłość, ciężary, które nosicie – nie zamykajcie ich w sobie. Może się okazać, że ten facet obok, co chrapie, zostawia skarpetki na podłodze i doprowadza was do szału… jest tak naprawdę waszym najlepszym przyjacielem.

👉 „No dobra, dziewczyny – przyznawać się! Która z Was też robi wszystko sama, a potem narzeka, że facet nie pomaga? 😂”

👉 „A panowie – serio, jak to jest być mężczyzną przy kobiecie, która i tak zrobi wszystko po swojemu? Pytam za mojego męża 🤣”

Posted in

Dodaj komentarz